|
|

20 września 2007 r.
Jesień w Szwajcarii
Połczyńskiej
Cios w bioderko?
W POŁCZYNIE-Zdroju trzeba koniecznie zażywać ruchu. W mieście
wypieka się bowiem tak smaczne ciasta, że trudno się im oprzeć. Na
szczęście jest w nim i jego pięknych okolicach gdzie tracić kalorie! Można
oczywiście sobie pofolgować, ale wtedy - dla zdrowia - najlepiej od razu
wykupić turnus „Lżejsze życie" w tamtejszym uzdrowisku.
Spacer z kijkami po kurorcie
Połczyn-Zdrój odwiedziłam po kilku latach, bo choć ze Szczecina jest do
niego tylko 150 km, to trudno się tam dostać niezmotoryzowanym -trzeba
jechać pociągiem i przesiąść się na PKS lub zmitrężyć sporo czasu na jazdę
autobusem. Odkryłam, że sporo się w nim zmieniło na lepsze. Na starówkę
wraca bruk, powoli dawny blask odzyskują stare kamienice, przybyło
retrolatarń i ławek, barwnych kwietników, a niedawne rudery zmieniły się w
nowoczesne, dobrze wyposażone prywatne sanatoria i pensjonaty. Szkoda
tylko, że wśród odrestaurowanych budynków ciągle straszy zapuszczona dawna
„Poznanianka".
Chlubą rządzonego przez kobiety miasta: burmistrz, jej zastępczyni,
przewodnicząca i wiceprzewodnicząca rady, jest wypielęgnowany i unikatowy
park Zdrojowy. Niegdyś zachwycałam się jego częścią XDC-wieczną, francuską
- z pięknymi gazonami, pijalnią wody mineralnej „Joasia", plenerową
szachownicą i sklepikami z pamiątkami. Teraz zapuściłam się głębiej - do
części bardziej „dzikiej", bo utrzymanej w stylu angielskim i powstałej na
początku XX w, z przedzielonymi spacerową groblą stawami, japońskimi
mostkami. Wielki, bo 80-hektarowy zieleniec wyśmienicie nadaje się nie
tylko do długich przechadzek, ale i do uprawiania w nim nordic walkingu,
krzewionego w Uzdrowisku Połczyn SA i prywatnych sanatoriach.
Walorem kurortu z duszą, jak się reklamuje, jest zachowany w pierwotnym
kształcie średniowieczny układ architektoniczny starówki ze śródmiejskim
placem, wąskimi brukowanymi uliczkami i bulwarem spacerowym przy ul.
Grunwaldzkiej. Choć położony na „Szlaku Solnym" gród prawa miejskie
uzyskał 670 lat temu, to swą markę, jako uzdrowiska, buduje na wizerunku
kurortu z lat 20.-30. minionego stulecia. Zabytków z dawnych wieków
ocalało w nim bowiem niewiele: zamek z XIII w. zamieniony później w pałac
oraz wielokrotnie niszczony i przebudowywany kościół Najświętszej Maryi
Panny.
W kurorcie poprawiła się baza noclegowa. Położony tuż przy dworcu
autobusowym hotel „Polanin" ma lepszy standard. Za sprawą Jerzego
Chodubskiego - wielokrotnego mistrza świata żeglarskiej klasy Micro i
przedsiębiorcy budowlanego - z rudery w piękny pensjonat przed 4 laty
zmieniła się willa „Hopferówka". Powstały w 1926 r. budynek swoją nazwę
zawdzięcza głównemu księgowemu uzdrowiska, tuż przy którym się znajduje
- Jerzemu Hopferowi. Pensjonat należy do sieci „Land-gut-Hotels" i bardzo
chętnie odwiedzają go min. Niemcy. Goście mogą w nim się relaksować,
jeździć na wycieczki tramwajem konnym, grillować,a także zadbać o zdrowie.
Na miejscu wykonywane są bowiem zabiegi, a komu ich mało, może z nich
korzystać w uzdrowisku.
Przemierzając miasto wszerz i wzdłuż, trzeba się zapuścić na ul. Młyńską.
Tam pod okiem Agnieszki Daniłowicz można się nauczyć hippiki czy
skorzystać z przejażdżki bryczką. Do Ośrodka Jazdy Konnej „Amazonka" warto
też zabrać dzieciaki, bo w pięknym ogrodzie mogą obejrzeć rozmaite
zwierzaki wminizoo.
Uzdrowisko z tradycjami
Uzdrowiskowe tradycje miasta mają już 340 lat. Jego leczniczym skarbem j
est znakomita, jedna z najaktywniej szych w Europie, borowina i solanki.
Dla podreperowania zdrowia niegdyś tłumnie przyjeżdżali tu Żydzi, dwa razy
był Bismarck, działał w nim szpital dla Niemców, Rosjan. Dziś spółka
akcyjna Uzdrowisko Połczyn ma cztery sanatoria: „Gryf", „Podhale", „Irena"
i położone 2 kilometry za miastem „Borkowo". Ich ogromnym atutem jest to,
że jako jedne z niewielu w Polsce stosują system „łóżko-wanna-łóżko",
czyli, że nie trzeba z nich wychodzić, bo wszystkie zabiegi lecznicze są
na miejscu.
Uzdrowisko, w którym można skorzystać z 30 rozmaitych zabiegów, których'
lista ciągle się wydłuża, np. o rozmaite masaże czy drenaże, szczyci się
certyfikatem „Najlepsza jakość w medycynie". Przed laty krążyło po kraju
hasło „Chcesz mieć córkę albo syna, wyślij żonę do Połczyna", bo
skutecznie leczono tu m.in. niepłodność. Dziś przyjeżdżają tu także panie
w wieku porozrodczym, bo działa w nim doskonale wyposażone Pomorskie
Centrum Osteoporozy i Mammografii.
Jednorazowo w sanatoriach Uzdrowiska Połczyn SA może przebywać aż 1300
kuracjuszy. Najwięcej miejsc jest w „Gryfie" - będącym miastem w mieście,
a słynącym z ładnego patio, na którym jest odkryty basen ozdobiony
delfinem-mozaiką, a druga - kryta - pływalnia jest wewnątrz budynku.
Standard pokoi stopniowo się w nim poprawia - są tam od podstawowego, po
apartamenty. Wyśmienicie utrzymana, więc nikt nie wierzy, że wyremontowana
była 10 lat temu, jest zaś kameralna „Irena". Pięknie natomiast położone
jest podmiejskie „Borkowo", do którego można dojść alejką lub dojechać
busem-wahadłem. Korzystają z niego nie tylko kuracjusze, ale i uczestnicy
organizowanych w modernizowanych pomieszczeniach szkoleń i konferencji.
Niestety, ciągle niedoinwestowane jest „Podhale". ,
Do uzdrowiska można się wybrać nie tylko dla podreperowania zdrowia. Można
w nim bowiem walczyć z nadwagą podczas kuracji odchudzającej „Lżejsze
życie" lub też odpocząć w trakcie „połczyńskiej kuracji regeneracyjnej". A
także wypożyczyć rower czy nawet wzbić się na paralotni.
Ci, którym nie odpowiada ściśle podobno przestrzegany regulamin
państwowego uzdrowiska (powrót o godz. 22), mają w Połczynie prywatne
sanatoria. Przykładowo, były trener piłkarski Michał Leonowicz w dawnej „Lechii"
dwa lata temu otworzył „Leo-Karli". Jest w nim kryty basen z saunami,
grota solna, a w kiczowatej, niestety, jadalni balkon - ponoć dla Hitlera.
Z kolei fundacja „Porozumienie" od roku prowadzi „Martę".
Darzbór!
Nieprzypadkowo jest Połczyn--Zdrój miejscem dorocznych Spotkań Łowieckich
„Darzbór". Miasto otaczają przecież piękne, obfitujące w zwierzynę lasy, a
myśliwi mają gdzie się zatrzymać.
Bardzo dobre warunki wypoczynku i przystępne ceny ma np. Ośrodek
Szkoleniowo-Administracyjny „Kwatera łowiecka" Nadleśnictwa Połczyn w
Kołaczu. Łowczym jest właściciel gospodarstwa agroturystycznego „Mała
Wenecja" Zenon Kochan. W domostwie można podziwiać jego myśliwskie trofea
lub przy kieliszeczku domowej nalewki posłuchać leśnych opowieści, zaś
przeciwnicy tego, sportu mogą się z nim wybrać na bezkrwawe łowy.
Gospodarstwo jest bardzo dobrze wyposażone. Są w nim ąuady, sauna,
siłownie i... przepyszne ciasta Ireny Kochan, o których otwarcie mówi, że
to „cios w bioderko".
Na miano pięciogwiazdkowej agroturystyki zasługuje pensjonat „Zurawiec" w
Bruśnie. Ze smakiem urządzony dom stoi wśród zieleni i nad stawem. A wokół
rozciąga się piękny o każdej porze roku Drawski Park Krajobrazowy, który
można przemierzać np. na rowerze - choćby ścieżką biegnącą z Połczyna do
Złocieńca, czy też wierzchem. Przez Pojezierze Drawskie biegnie bowiem
ponad 180-kilometrowy szlak konny, na którego trasie jest wiele stadnin,
jak choćby „Dworek 50 Dębów" na półwyspie jeziora Resko. Dawny zespół
pałacowy zamieniono w stylowo urządzony hotel, a w stajniach czeka na
jeźdźców 25 hucułów.
Koniecznie trzeba też przemierzyć ścieżkę przyrodniczą „Dolina Pięciu
Jezior". Na jej trasie można obejrzeć wzgórza morenowe, buki, storczyki
oraz ułożone w jednym rzędzie jeziora: Krzywe, Krąg, Długie, Głębokie i
Małe. Dla zdrowia i pięknego widoku warto też się wdrapać, pokonując 216
schodów, na wieżę obserwacyjną Lasów Państwowych na Wolej %Górze. Przy
dobrej pogodzie z tarasu na wysokości ponad 40 m widać z niej ponoć nawet
Kołobrzeg.
Tekst:
Marzenna GŁUCHOWSKA

13-15 lipca Nr 135
Wiejskie klimaty hotelu
Hopferówka w sieci
POŁCZYN ZDRÓJ. „Villa Hopferówka", pensjonat w Połczynie Zdroju,
została przyjęta do międzynarodowej sieci Land-gut-Hotels.
Land-gut-Hotels to stosunkowo nowa marka, a jednocześnie sieć prywatnych
hoteli o specyfice wiejskiej. Zrzesza obecnie 220 obiektów w Europie o
standardzie 2, 3 i 4 gwiazdkowym, leżących na obszarach mało
zurbanizowanych, w otoczeniu natury. Wraz z markami siostrzanymi
Stadt-gut-Hotels i Schloss-gut-Hotels grupę rapre-zentują 254 hotele w
Niemczech, Polsce, Austrii, Włoszech i Szwajcarii.
- Przynależność do sieci zdecydowanie ułatwia działanie - mówi Jerzy
Chodubski, współwłaściciel Hopferówki. - Sieć udostępnia nam prezentację
internetową, katalog, środki promocji, oraz know-how. My ze swej strony
zapewniamy wysoką jakość serwisu dla gościa. Mocna strona marki to
rodzinna atmosfera i łączność z tradycjami regionu, dbałość o każdego
gościa, który z pewnością zechce ponownie skorzystać z gościnności naszych
hoteli. Land-gut-Hotels oznacza dobrą usługę za przystępną cenę. Polska
gościnność w najlepszym wydaniu, to nasza wizytówka.
„Willa Hopferówka" położona jest na skraju połczyńskiego Parku Zdrojowego.
Dysponuje 33 miejscami noclegowymi w pokojach jedno - i dwuosobowych.
Willa dysponuje także bazą do wykonywania zabiegów pielęgnacyjnych,
relaksacyjnych czy odnowy biologicznej. Przyjmuje gości cały rok
(bar)

Kwiecień 2007
Willa Hopferówka w sieci
Do sieci hoteli Land-gut-Hotels dołączył kolejny polski obiekt - Willa
Hopferówka z Połczyna Zdroju. To niewielki obiekt położony na skraju Parku
Zdrojowego dysponujący własną bazą zabiegową. Są tam 33 miejsca noclegowe
w pokojach jedno- i dwuosobowych. Wszystkie wyposażone są w łazienki, TY/SAT,
telefony, sejfy i lodówki. Na miejscu jest też restauracja oraz drink-bar.
Willa dysponuje także bazą do wykonywania zabiegów pielęgnacyjnych,
relaksacyjnych oraz odnowy biologicznej (masaż klasyczny, podwodny,
solanka, laser, itd.). Land-gut-Hotels to stosunkowo nowa marka, a
jednocześnie sieć prywatnych hoteli. Zrzesza obecnie 220 obiektów w
Europie o standardzie dwu-, trzy-i czterogwiazdkowym, leżących na
obszarach mało zurbanizowanych, w otoczeniu natury. Wraz z markami
siostrzanymi Stadt-gut-Hotels i Schloss-gut-Hotels, grupę reprezentują 254
hotele w Niemczech, Polsce, Austrii, Włoszech, Szwajcarii.
(EJZ)
Nowe
oblicze Krokusa
W remontowanym obecnie pensjonacie w Polanicy-Zdroju przy ulicy Bohaterów
Westerplatte powstanie obiekt kuracyjno-wypoczynkowy z 54 miejscami
noclegowymi. Goście będą mogli korzystać z bazy zabiegowej, w tym kąpieli
borowinowych. W pensjonacie nie zabraknie salonu spa z saunami i wannami
do masażu podwodnego. W obiekcie znajdzie się też restauracja, sala
konferencyjna oraz ogród zimowy. Wszystkie pokoje będą wyposażone w mini
barki, telefony, telewizję kablową i dostęp do internetu. Wcześniej w
budynku funkcjonował pensjonat Krokus, który był zarządzany przez Fundusz
Wczasów Pracowniczych. Potem obiekt trafił w prywatne ręce. Nowy
właściciel zaczął remont, ale po pewnym czasie zrezygnował z dalszych
prac. Ostatecznie budynek nabyła firma Vital-Moor-Tur z Połczyna Zdroju,
która postanowiła przebudować i zmodernizować obiekt według własnej
koncepcji. Autorem projektu jest inż. arch. Jacek Zaleśny z firmy Ar-cad.
Nowy właściciel zlecił wykonanie remontu firmie P. W. Soncas z Połczyna
Zdroju, mającej doświadczenie w tego typu pracach budowlanych. Soncas
sprawdził się jako generalny wykonawca remontu Willi Hopferówka w
Połczynie Zdroju, którą Vital-Moor-Tur kupił w stanie niemalże ruiny.
Obecnie jest to obiekt kuracyjno-wypoczynkowy, który zdobył kilka
liczących się nagród w konkursach budowlanych, m.in. w Konkursie
Modernizacja Roku 2004.
(JUST)

Hitem wśród
atrakcji na powietrzu mają być w tym sezonie kursy tańca
Ogrody rozrywki
Ogródki hotelowe nie pełnią już wyłącznie funkcji restauracyjnej.
Właściciele hoteli coraz częściej aranżują przestrzeń na zewnątrz obiektu
w taki sposób, by zapewnić gościom kompleksową rozrywkę
Hotelarze dwoją się i troją, by w tym sezonie gościom nie znudziło się
biesiadowanie na powietrzu. Starają się, by każdy znalazł w ogrodzie coś
dla siebie. Na gości czekają więc i zajęcia sportowe, i taneczne, a także
atrakcje dla najmłodszych. Klienci spragnieni spokoju będą zaś mogli
spędzić czas w sielskiej atmosferze wśród zwierząt domowych i kwiatów
niespotykanych gatunków.
Hotel Village Cyganeria w Skaryszewie w zbliżającym się sezonie
zaproponuje gościom boisko do siatkówki plażowej, a przy ogródku zostaną
ustawione sauny. -Nastawiamy się przede wszystkim na grupy i klientów
korporacyjnych, dlatego zamierzamy zapewnić im różnorodne rozrywki - mówi
Stanisław Staniszewski, właściciel obiektu. Właśnie z myślą o nich ma
zostać zorganizowany kurs salsy i tai-chi pod okiem instruktorów i
animatorów. W sezonie będzie też można podziwiać profesjonalne pokazy
tańca, w tym erotyczne. Urozmaicić letnie biesiadowanie zamierza także
Willa Hopferówka w Połczynie. - W tym roku po raz pierwszy planujemy
wieczorki taneczne - zamierzamy wybudować obok ogródka specjalny podest i
organizować koncerty - mówi Danuta Andrzejewska z Willi Hopferówka.
Grill przede wszystkim
Menu ogródkowe to najczęściej potrawy z grilla, choć nie powinno też
zabraknąć lekkich sałatek. Grill często ustawiany jest w samym w ogródku,
ale jeśli hotel dysponuje powierzchnią, lepiej wydzielić do grillowania
osobną przestrzeń. - Nie chcemy, by na co dzień w powietrzu unosiły się
zapachy grillowanych potraw - mówi Joanna Pałyska z pensjonatu Galiny.
Miejsce na grilla zlokalizowano więc nieco dalej. Specjalny ogródek
grillowy znajduje się również w hotelu Senator w Dźwirzynie. Aby urządzić
imprezę plenerową, ustawia się tu dwa typowe grille na węgiel drzewny.
Potrzebne są poza tym bemary grzewcze podgrzewane paliwem, które pozwalają
utrzymać ciepło przygotowanych wcześniej na kuchni dodatków do
grillowanych potraw, np. gotowanej kukurydzy. W ogródku stoi też tzw.
lokomotywa grill. Lokomotywa może być ogrodową kuchnią, jak również
wędzarnią, w której potrawy przyrządzane są w sposób ekologiczny. - W
lokomotywie palimy drzewem owocowym, a grill opalany jest węglem drzewnym,
bo stawiamy na naturalność - tłumaczy Rafał Rybczyński, kierownik
gastronomii w hotelu Senator. Lokomotywy, jak np. Grillo-Wędzarnia King,
mają zastosowanie do obsługi dużych imprez - w ciągu 2-3 godzin można
obsłużyć ok. 350 osób. Jednorazowo można wędzić 70 sztuk ryb o średniej
wadze 350 g, a w tym samym czasie grillować oraz gotować na płycie
paleniska. Ryby wędzą się około godziny, a większe sztuki odpowiednio
dłużej (dwukilogramowa ryba powinna wędzić się ok. 2-3 h). Jako
dopełnienie podstawowych elementów, w hotelowym ogródku grillowym jest
również bufet sałatkowy oraz bar serwujący piwo i napoje. W kociołku
ustawia się smalec, do którego serwuje się ogórki kiszone z pieczywem.
Przy organizacji imprez plenerowych ważna jest mobilność i wydajność
urządzeń grillowych.
W hotelu Village Cyganeria mogącym pomieścić w ogródku 280 gości sprawdził
się doskonale grill kontaktowy Silex. Jak twierdzi właściciel hotelu, jest
niedrogi, wydajny i mobilny - dzięki obróbce cieplnej jednocześnie z dwóch
stron, błyskawicznie smaży się na nim mięso czy nawet naleśniki; waży
jedynie 8 kg.
Na rynku jest również duży wybór mebli nadających się do wykorzystania w
ogródkach hotelowych. Najtańsze są te z aluminium. Znacznie lepiej
prezentują się meble z drewna teak czy z technorattanu, ale ich cena jest
automatycznie wyższa. Najdroższe, i zarazem najbardziej estetyczne, są
meble rattanowe. Mimo dużego wyboru mebli gotowych, hotelarze bardzo
często decydują się na meble na zamówienie. Na przykład w pensjonacie
Galiny krzesła i stoły ogrodowe wykonane zostały z drewna we własnej
stołami jako kopie starych, tradycyjnych mebli. Parasole były kiedyś
dostarczane przez dostawcę piwa, jednak w tym roku zostaną wymienione na
nowe, w naturalnym kolorze. - Wykonamy je na zamówienie, bo chcemy, by tym
razem pasowały do sielskiego stylu, jaki staramy się utrzymać w naszym
obiekcie - argumentuje Joanna Pałyska. Meble od dostawcy piwa to jednak
rozwiązanie wygodne i tańsze. Skorzystała z niego Willa Hopferówka, której
Kompania Piwowarska wydzierżawiła łącznie 20 stolików, 80 krzeseł i 10
parasoli. Zielone parasole z daleka współgrają z dachem willi w tym samym
kolorze.
Nowoczesne ciepło
Ogrzewanie hotelowego ogródka może okazać się niezmiernie przydatne w
zmiennym, polskim klimacie. Od dwóch - trzech lat coraz popularniejsze
staje się ustawianie na zewnątrz parasoli grzewczych.W ten sposób letnie
biesiadowanie przedłużyć można nawet do października, niestraszne stają
się chłodne wieczory. Parasole ustawione między stolikami przy
temperaturze zewnętrznej 13 st. C są w stanie podnieść temperaturę w
promieniu 3-4 metrów do 21-22 stopni C. W Willi Hopferówka, gdzie w
ogródku jest 80 miejsc siedzących, ustawiono trzy parasole. Dawniej ich
cena wynosiła ok. 1000 - 1200 zł, obecnie można je nabyć taniej. Jeden
parasol ogrzeje 12 osób.
Alternatywą dla parasoli jest ogrzewanie tarasowe na podczerwień.
Ogrzewanie tego rodzaju znalazło zastosowanie np. w warszawskiej
restauracji Szwejk. Zamiast światła widzialnego, lampy dostarczają łagodne
ogrzewanie. W zależności od tego, jaki efekt cieplny chce się uzyskać,
lampy zawiesza się pod sufitem albo montuje po bokach, na poziomie
siedzących, najlepiej z dwóch stron. Pojedynczy żarnik o mocy 1,5 lub 2 kW
kosztuje ok. 500 - 520 zł. Dwie lampy o mocy 2 kW zamontowane z dwóch
stron pozwalają na ogrzanie 20 mkw. Instalacja tego systemu nie przysporzy
problemów - można ją zlecić elektrykowi. Producenci jedynie dostarczaj ą
sprzęt i udzielają wskazówek. Użytkowanie mogą ułatwić urządzenia
sterujące. Najtańsze, do obsługi dwóch żarników, można kupić w cenie 400
zł. Zdaniem specjalistów od systemów grzewczych, trudno określić, czy
lepsze są parasole, czy lampy na podczerwień. Hotelarze powoli zaczynają
dostrzegać, jak ważne jest organizowanie przestrzeni „przyjaznej
dzieciom". Inwestują w kolejne atrakcje dla najmłodszych. Ogródek przy
pensjonacie Galiny to miejsce dogodne dla dzieci. Są tam: duży trawnik, po
którym przechadzają się koty; stawy ze „złotymi" rybkami. Właściciele
obiektu zdecydowali, że zorganizują obok ogródka specjalny plac zabaw.
Również w hotelu Village Cyganeria w sezonie czekają na dzieci atrakcje.
Przy ogródku będzie basen z kąpieliskiem dla małych dzieci i fontanną,
poza tym zjeżdżalnia oraz ring.
Co można zrobić, aby przesiadywanie w hotelowym ogródku było dla gości
jeszcze przyjemniejsze? O wyjątkowy nastrój można postarać się, instalując
odpowiednie oświetlenie.
Sielsko i nastrojowo
Ciekawym rozwiązaniem są lampy na bambusowych nóżkach, o ile oczywiście
pasują do wystroju całego ogrodu. - Oprócz nich mamy elektryczne lampy
rozmieszczone między jabłonkami, poza tym co wieczór ustawiamy na
stolikach „świetliste kaganki" - wyjaśnia Joanna Pałyska z pensjonatu
Galiny. Klienci przesiadują w hotelowym ogródku wśród kolorowych,
wiejskich kwiatów. - O te kwiaty niespotykanych gatunków często pytają, bo
chcieliby posadzić podobne we własnym ogrodzie - mówi Joanna Pałyska.
Ogródek pełni zresztą nie tylko funkcje estetyczne. Zaraz za częścią dla
gości uprawiane są warzywa, które wykorzystuje się w restauracji
hotelowej.

Ewa Zimnicka

ZDROWIE I URODA
Wydanie specjalne
październik 2006
Borowina, solanka,
mikroklimat
Terapia i relaks
KAŻDY, kto spędził choć kilka dni w Połczynie, będzie tu wracał. Tu
przyjeżdża się ukoić skołatane nerwy, poratować nadwątlone zdrowie lub
wypocząć. Właśnie relaks i leczenie z dala od wielkomiejskiego zgiełku, w
prawdziwej oazie ciszy i niezmąconego niczym spokoju oferuje Willa
Hopferówka.

Połażona na skraju Parku
Zdrojowego, wtopiona w zieleń parkowych drzew, gwarantuje wszystko to,
czego szukają zmęczeni pracą ludzie: doskonały wypoczynek w mieście, ale
na tonie przyrody Willa dysponuje własną bazą zabiegową, a zabiegi
lecznicze i relaksacyjne wykonują wysokiej klasy specjaliści.
Już dawno stwierdzono, że zabiegi połączone z pobytem w ośrodku przynoszą
dużo lepsze efekty niż stosowane ambulatoryjnie. W ofercie Hopferówki jest
ponad 30 zabiegów z zakresu kinezyterapii, termoterapii, światłoterapii,
elektrolecznictwa, hydroterapii, balneoterapii, klimatoterapii i masaży w
zależności od potrzeb. Niektóre zabiegi, tzw. mokre (borowina itp.),
wykonywane są w odległym o 50 m Zakładzie Lecznictwa Uzdrowiskowego Gryf
przez specjalistów z Uzdrowiska. Wszystkie pozostałe wykonywane są na
miejscu.
- Nasza oferto zaspokaja potrzeby najbardziej wybrednych gości - mówi
szefowa obiektu Katarzyna Andrzejewska. - Jesteśmy konkurencyjni pod
każdym względem.
Willa Hopferówka to kameralny obiekt posiadający własną duszę. Kameralność
zapewniają komfortowe, dwuosobowe pokoje, stosunkowo niewielki budynek i
położenie obiektu na skraju parku.
Oprócz zabiegów leczniczych i relaksacyjnych Hopferówka oferuje inne,
bardziej przyziemne atrakcje. Organizowane są wycieczki „tramwajem konnym"
w najbliższe okolice Połczyna Zdroju, wieczorki grillowe z muzyką na żywo
i tańcami. Otoczenie pięknego parku sprzyja wycieczkom pieszym i rowerowym
wytoczonymi trasami spacerowymi oraz rowerowymi wokół Hopferówki. Jest
również możliwość organizacji wyjazdów do najpiękniejszych zakątków
Pojezierza Drawskiego. Goście korzystają też z sauny, siłowni i basenu w
Uzdrowisku, a także z kortów tenisowych, groty solnej oraz ścieżek
rowerowych na terenie miasta i parku.
Wszelkie informacje dotyczące warunków pobytu i rezerwacji miejsc telefon:
0-94 366 61 88 lub 0-94 366 20 33, fax: 0-94 366 42 69, e-mail:
hopferowka@wp.pl.
Tekst i fot. (bar)

Jesień w
willi z duszą
POŁCZYN Zdrój to prawdziwy kurort z duszą, w którym odzyskują zdrowie
wszyscy ci, którzy tego potrzebują. Kuracjusze korzystają z obiektów
sanatoryjnych i wypoczynkowych należących do różnych podmiotów. Jednym z
najpiękniejszych obiektów jest Wiła Hopferówka.
To najprawdziwsza willa z duszą pozwalająca na regenerację sil i znakomity
wypoczynek - twierdzi Zofia Strączek ze Szczecina. - Ta dusza to
niepowtarzalny wystrój, to stare ściany i supernowoczesne wnętrza, to
wspaniały klimat, znakomita obsługa, i otoczenie. O willi dowiedziałam się
z „Kuriera Szczecińskiego". Postanowiłam sprawdzić, jak opis ma się do
rzeczywistości. Muszę przyznać, że „Kurier" bardzo obiektywnie przedstawia
walory obiektu. To prawdziwa oaza ciszy, spokoju, to balsam na skołatane
nerwy. To prawdziwie rodzinna atmosfera. Jestem tu sama, a dzięki bardzo
dyskretnemu, a jednocześnie znakomitemu personelowi, nie czuję samotności.
Teraz wszystkim moim znajomym będę polecała pobyt w Hopferówce.
Willa została zbudowana w drugiej połowie lat dwudziestych ubiegłego
stulecia nieopodal ówczesnego domu zdrojowego „Kaiserbad", obecnie „Gryf".
Przez jakiś czas mieszkali w niej lekarze uzdrowiskowi. Po wojnie wiatach
sześćdziesiątych w willi zamieszkał główny księgowy uzdrowiska Jerzy
Hopfer. Od jego nazwiska powstała nazwa obiektu. Potem nastały dla willi
trudne lata, aż zajęła się nią firma budowlana Soncas, która rozbudowała
obiekt i spowodowała, że obecnie jest to jeden z najciekawszych
architektonicznie obiektów w Połczynie. Wtopiony w zieleń parku zdrojowego
budynek gwarantuje wszystko to, czego szukają zmęczeni pracą ludzie:
doskonały wypoczynek w mieście, ale na tonie przyrody.
Willa jest przygotowana na przyjęcie gości. Jest tu 17 pokoi, w tym 16
dwuosobowych i jeden jednoosobowy. Każdy pokój wyposażony jest w osobny
węzeł sanitarny, sieć telewizji kablowej, telefon, sejf i lodówkę. Jest
gabinet lekarski i zabiegowy. Pomieszczenie restauracyjne przyjmie
jednorazowo około 40 osób, a szef kuchni poleca bogaty wybór dań z kuchni
polskiej i staropolskiej. Z restauracji można wyjść bezpośrednio do
letniego ogródka piwnego.
Hopferówka w swojej ofercie ma również zabiegi lecznicze i
rehabilitacyjne. Wykwalifikowany personel wykona wiele usług z zakresu
masażu, światłolecznictwa oraz fizykoterapii. Istnieje możliwość
skorzystania ze specjalistycznej bazy leczniczej położonego w odległości
50 metrów Zakładu Lecznictwa Uzdrowiskowego, w tym z zabiegów mokrych
(borowina, masaż podwodny czy kąpiele solankowe).
Oczekujemy na turystów przez cały rok - zachęca Katarzyna Andrzejewska,
kierownik obiektu. - Oferujemy miejsca dla grup zorganizowanych, a także
dla gości indywidualnych. Zapewniamy fachową i dyskretną obsługę. Zabiegi
wykonywane na miejscu, a także w domu zdrojowym są na najwyższym poziomie
i gwarantują szybką poprawę stanu zdrowia. A teraz jeszcze taniej. W
dniach od 24 września do 8 października i od 22 października do 19
listopada - obniżamy ceny aż o 25 procent
Istnieje możliwość korzystania z wycieczek tramwajem konnym, są wieczorki
grillowe z muzyką na żywo. Goście korzystają też z sauny, siłowni i basenu
w uzdrowisku, a także z kortów tenisowych, groty solnej oraz ścieżek
rowerowych na terenie miasta i parku.
Na zlecenie Vrtal-Moor-Tur Sp. z o.o.
materiały opracował
Ryszard Bańka

24 sierpnia Nr 164
Willa z duszą zaprasza na grzyby
KAŻDY, kto spędził choć kilka dni w Połczynie, będzie tu wracał. To nie
slogan reklamowy, to najprawdziwsza prawda. Tu przyjeżdża się ukoić
skołatane nerwy, poratować nadwątlone zdrowie lub wypocząć. Wypoczynek z
dala od wielkomiejskiego zgiełku, w prawdziwej oazie ciszy i niezmąconego
niczym spokoju oferuje willa Hopferówka. Położona na skraju Parku
Zdrojowego, wtopiona w zieleń parkowych drzew, gwarantuje wszystko to,
czego szukają zmęczeni pracą ludzie: doskonały wypoczynek w mieście, ale
na łonie przyrody. Willa dysponuje także własną bazą zabiegową, a zabiegi
lecznicze i relaksacyjne wykonują wysokiej klasy specjaliści. Niektóre
zabiegi, tzw. mokre (borowina itp.), wykonywane są w pobliskim Zakładzie
Lecznictwa Uzdrowiskowego Gryf przez specjalistów z Uzdrowiska. Nasza
oferta zaspokaja potrzeby najbardziej wybrednych gości - mówi szefowa
obiektu Katarzyna Andrzejewska -Jesteśmy konkurencyjni również cenowo. To
warto sprawdzić. Wystarczy do nas zadzwonić, a udzielimy pełnych
informacji, dokonamy rezerwacji, zrealizujemy każde zamówienie. Willa
oferuje wiele atrakcji. Tu nie ma czasu na nudę. A teraz w sezonie
grzybowym największym powodzeniem cieszą się wyprawy na grzyby. Nie trzeba
daleko chodzić - twierdzi pani Maria ze Szczecina. - Po śniadaniu wyszłam
do parku i w pobliżu willi znalazłam cztery okazałe prawdziwki. Jutro
idziemy trochę dalej. Skoro grzyby rosną w parku, pewnie w okolicznych
lasach też ich nie brakuje. Okoliczne lasy są pełne grzybów. Dominują tu
lasy mieszane, więc o prawdziwki nietrudno. Potwierdzeniem tego jest
niemal codzienny widok grzybiarzy niosących olbrzymie kosze pełne
dorodnych prawdziwków i kozaków. Przy okazji zbierania grzybów można
zwiedzić najurokliwsze zakątki Szwajcarii Połczyńskiej, przejechać „drogą
stu zakrętów", zobaczyć źródła Drawy. Najlepszą bazą noclegową do takich
wypraw jest willa Hopferówka. Willa Hopferówka to kameralne schronienie
posiadające własną duszę. Kameralność zapewniają komfortowe, dwuosobowe
pokoje, stosunkowo niewielki budynek i położenie obiektu na skraju parku.
Oprócz zabiegów leczniczych i relaksacyjnych, willa pamięta także o
innych, bardziej przyziemnych atrakcjach. Organizowane są wycieczki
tramwajem konnym w najbliższe okolice Połczyna Zdroju, wieczorki grillowe
z muzyką na żywo i tańcami. Otoczenie pięknego parku sprzyja wycieczkom
pieszym i rowerowym wytoczonymi trasami spacerowymi oraz rowerowymi wokół
Hopferówki. Jest również możliwość organizacji wyjazdów do
najpiękniejszych zakątków Pojezierza Drawskiego. Goście korzystają też z
sauny, siłowni i basenu w Uzdrowisku, a także z kortów tenisowych, groty
solnej oraz ścieżek rowerowych na terenie miasta i parku.
Na zlecenie Vrtal-Moor-Tur Sp. z o.o.
materiały opracował
Ryszard Bańka

20 lipca Nr 140
Można się targować
JEDNYM, z najpiękniejszych i najnowocześniejszych obiektów wypoczynkowych
w Połczynie Zdroju jest Willa Hopferówka. Zbudowana w latach dwudziestych
ubiegłego stulecia nieopodal ówczesnego Kaiserbadu (obecnie sanatorium
Gryf) ginęła w jego cieniu. Dziś pieczołowicie odrestaurowana, dostosowana
do zaspokajania potrzeb nawet najwybredniejszych gości czeka na osoby,
które chcą spędzić czas w niepowtarzalnej atmosferze i podreperować
nadwątlone siły.
Połczyn Zdrój to prawdziwy kurort z duszą, w którym odzyskują zdrowie
wszyscy ci, którzy tego potrzebują. Willa Hopferówka jest prawdziwą perłą
w naszyjniku połczyńskich obiektów wypoczynkowych.
- To najprawdziwsza willa z duszą, pozwalająca na regenerację sił i
znakomity wypoczynek - twierdzą przebywający w niej goście. - Ta dusza to
niepowtarzalny wystrój, to stare ściany i supernowoczesne wnętrza, to
wspaniały klimat, znakomita obsługa i otoczenie.
Na zainteresowanych czeka 17 pokoi, w tym 16 dwuosobowych i 1
jednoosobowy. Każdy pokój wyposażony jest w osobny węzeł sanitarny, sieć
telewizji kablowej, telefon, sejf i lodówkę. Jest gabinet lekarski i
zabiegowy. Pomieszczenie restauracyjne przyjmie jednorazowo około 40 osób,
a szef kuchni poleca szeroki wybór dań z kuchni polskiej i staropolskiej.
Z restauracji można wyjść bezpośrednio do letniego ogródka piwnego.
Hopferówka w swojej ofercie posiada również zabiegi lecznicze i
rehabilitacyjne. Wykwalifikowany personel wykona wiele usług z zakresu
masażu, światłolecznictwa oraz fizykoterapii. Istnieje możliwość
skorzystania ze specjalistycznej bazy leczniczej położonego w odległości
50 metrów Zakładu Lecznictwa Uzdrowiskowego, w tym z zabiegów mokrych
(borowina, masaż podwodny czy kąpiele solankowe). Tam też dla gości
Hopferówki dostępny jest basen w patio, kryty w gmachu oraz inne
urządzenia odnowy biologicznej.
- Czekamy na turystów przez cały rok - zachęca Katarzyna Andrzejewska,
kierownik obiektu. - Oferujemy miejsca dla grup zorganizowanych, a także
dla gości indywidualnych. Zapewniamy fachową i dyskretną obsługę. Zabiegi
wykonywane na miejscu, a także w domu zdrojowym są na najwyższym poziomie
i gwarantują szybką poprawę stanu zdrowia.
W ofercie są także wycieczki tramwajem konnym i wieczorki grillowe z
muzyką na żywo. Goście korzystają też z sauny, siłowni i basenu w
Uzdrowisku, a także z kortów tenisowych, groty solnej oraz ścieżek
rowerowych na terenie miasta i parku.
- Dla wszystkich chętnych mamy niespodziankę - tajemniczo uśmiecha się
szefowa obiektu. - U nas można się trochę potargować - dodaje tajemniczo.
Willa stosuje specjalne upusty. Wszystko zależy od długości pobytu, a
także od zakresu zamawianych usług. Ale zawsze warto się potargować.
Na zlecenie Vrtal-Moor-Tur Sp. z o.o.
materiały opracował
Ryszard Bańka

26 czerwca Nr 121
Willa Hopferówka w „Kurierze"
Wakacje w willi z duszą
POŁCZYNSKI park należy do najpiękniejszych w Polsce. Na jego skraju w
pobliżu drogi wojewódzkiej do Drawska Pomorskiego usytuowana jest Willa
Hopferówka. Tuż obok niej wznosi się monumentalny Zakład Lecznictwa
Uzdrowiskowego Gryf. Trudno sobie wyobrazić lepsze położenie obiektu
wypoczynkowego. Z jednej strony park, a w pewnym oddaleniu miasto, które
również kusi swoimi atrakcjami.
- Na gości oczekuje kilkanaście komfortowo wyposażonych pokoi -
informuje Katarzyna Andrzejewska. - A ceny są zdecydowanie niższe niż
gdzie indziej.
Wakacyjni goście w lipcu mogą liczyć na bardzo duże rabaty - nawet do 20
proc. Zawsze jeszcze istnieje możliwość negocjowania ceny. Zależy to od
długości pobytu, a także od ilości zabiegów. Pobyt w Willi - to pobyt z
programem.
- Pobyt w Hopferówce to nie tylko odpoczynek w kontakcie z przyrodą
- mówi pani Eugenia z Warszawy. - Jestem tu już po raz drugi, z
pewnością przyjadę jeszcze nie raz. Odpowiada mi klimat, odpowiadają mi
zabiegi, a szczególnie chwalę sobie kuchnię. To nie jest to samo, co nad
zatłoczonym i bardzo drogim morzem. Personel dyskretny, a jednocześnie
bardzo sprawny. Polecam pobyt w Hopferówce. A wielkim i - co tu ukrywać -
miłym zaskoczeniem dla mnie była cena za pobyt. Będę namawiała swoich
znajomych, by też skorzystali, bo potem taka szansa już się może nie
powtórzyć.
Każdy z gości ma swoje spojrzenie na Willę. Wszyscy zachwalają warunki
pobytu, są zadowoleni z kuchni i bazy zabiegowej.
- To nie jest zwykły ośrodek wypoczynkowy - mówią. - Tu wyczuwa
się coś innego, to taka dusza Willi, bardzo przyjazna dla gości.
Willa dysponuje własną bazą zabiegową, a zabiegi lecznicze i relaksacyjne
wykonują wysokiej klasy specjaliści. Niektóre zabiegi, tzw. mokre
(borowina itp.) wykonywane są w pobliskim Zakładzie Lecznictwa
Uzdrowiskowego Gryf przez specjalistów z Uzdrowiska.
- Połczyn słynie jako Uzdrowisko - mówi Jerzy Chodubski,
współwłaściciel obiektu. - My nie konkurujemy z Uzdrowiskiem, my z nim
współpracujemy, korzystamy z jego bazy zabiegowej, jeżeli nasi goście
sobie tego życzą. Różnimy się tylko tym, że u nas jest bardziej
kameralnie.
Tę kameralność zapewniają dwuosobowe pokoje, stosunkowo niewielki budynek
i położenie obiektu na skraju parku. Willa oferuje nie tylko zabiegi,
pamięta także o innych, bardziej przyziemnych atrakcjach. Organizowane są
wycieczki „tramwajem konnym" w najbliższe okolice Połczyna Zdroju,
wieczorki grillowe z muzyką na żywo i tańcami. Otoczenie pięknego parku
sprzyja wycieczkom pieszym i rowerowym wytyczonymi trasami spacerowymi
oraz rowerowymi wokół Hopferówki. Jest również możliwość organizacji
wyjazdów do najpiękniejszych zakątków Pojezierza Drawskiego - np. do
źródeł Drawy na terenie Szwajcarii Połczyńskiej. Goście korzystają też z
sauny, siłowni i basenu w Uzdrowisku, a także z kortów tenisowych, groty
solnej oraz ścieżek rowerowych na terenie miasta i parku.
materiały opracował
Ryszard Bańka

Nr 120
Nagroda dla „Hopferówki"
Połczyn Zdrój.
Firma „Vital Moor Tur", która prowadzi pensjonat „Hopferówka", otrzymała
wyróżnienie „za turystykę i fizjoterapię" w konkursie Naczelnej
Organizacji Technicznej. Doceniono warunki, w jakich wypoczywają goście, a
także bazę zabiegową, z której można skorzystać na miejscu - masaże
klasyczne, magnetronika, laseroterapia, galwanizacja, kriopterapia.
W pensjonacie znajdują się 33 miejsca w 17 pokojach. Znaczną część
gości stanowią Niemcy.
(geo)

Katarzyna Andrzejewska z firmy „Vital Moor
Tur"
prezentuje laury zdobyte w konkursie NOT w kategorii „Usługa Roku".
fot. Grzegorz Szczepański

25 maja Nr 101
Willa z duszą
POŁCZYN Zdrój to prawdziwy kurort z duszą, w którym odzyskują zdrowie
wszyscy ci, którzy tego potrzebują. Kuracjusze korzystają z obiektów
sanatoryjnych i wypoczynkowych należących do różnych podmiotów. Jednym z
najpiękniejszych obiektów jest Willa Hopferówka.
To najprawdziwsza willa z duszą pozwalająca na regenerację sil i znakomity
wypoczynek - twierdzą przebywający w niej goście. - Ta dusza to
niepowtarzalny wystrój, to stare ściany i supernowoczesne wnętrza, to
wspaniały klimat, znakomita obsługa i otoczenie.
Willa została zbudowana w drugiej połowie lat dwudziestych ubiegłego
stulecia, nieopodal ówczesnego domu zdrojowego Kaiserbad, obecnie Gryf.
Przez jakiś czas mieszkali w niej lekarze uzdrowiskowi. Po wojnie w latach
sześćdziesiątych w willi zamieszkał główny księgowy Uzdrowiska Jerzy
Hopfer. Od jego nazwiska powstała nazwa obiektu. Potem nastały dla willi
trudne lata, aż zajęła się nią firma budowlana Soncas, która rozbudowała
obiekt i spowodowała, że obecnie jest to jeden z najciekawszych
architektonicznie obiektów w Połczynie. Wtopiony w zieleń parku zdrojowego
budynek gwarantuje wszystko to, czego szukają zmęczeni pracą ludzie:
doskonały wypoczynek w mieście, ale na łonie przyrody.
Willa jest przygotowana na przyjęcie gości. Jest tu 17 pokoi, w tym 16
dwuosobowych i l jednoosobowy. Każdy pokój wyposażony jest w osobny węzeł
sanitarny, sieć telewizji kablowej, telefon, sejf i lodówkę. Jest gabinet
lekarski i zabiegowy. Pomieszczenie restauracyjne przyjmie jednorazowo
około 40 osób, a szef kuchni poleca szeroki wybór dań z kuchni polskiej i
staropolskiej. Z restauracji można wyjść bezpośrednio do letniego ogródka
piwnego.
Hopferówka w swojej ofercie posiada również zabiegi lecznicze i
rehabilitacyjne. Wykwalifikowany personel wykona wiele usług z zakresu
masażu, światłolecznictwa oraz fizykoterapii. Istnieje możliwość
skorzystania ze specjalistycznej bazy leczniczej położonego w odległości
50 metrów Zakładu Lecznictwa Uzdrowiskowego w tym z zabiegów mokrych
(borowina, masaż podwodny czy kąpiele solankowe).
Oczekujemy na turystów przez cały rok -zachęca Katarzyna Andrzejewska,
kierownik obiektu. - Oferujemy miejsca dla grup zorganizowanych, a także
dla gości indywidualnych. Zapewniamy fachową i dyskretną obsługę. Zabiegi
wykonywane na miejscu, a także w domu zdrojowym są na najwyższym poziomie
i gwarantują szybką poprawę stanu zdrowia.
W ofercie są także wycieczki tramwajem konnym i wieczorki grillowe z
muzyką na żywo. Goście korzystają też z sauny, siłowni i basenu w
Uzdrowisku, a także z kortów tenisowych, groty solnej oraz ścieżek
rowerowych na terenie miasta i parku.
Willa Hopferówka to willa z duszą. Jej walory architektoniczne dostrzegła
Kapituła Ogólnopolskiego Konkursu Modernizacja Roku 2004. Willa została
zakwalifikowana do ścisłego finału, gdzie zdobyła wyróżnienie ustępując
takiemu potentatowi, jak Polonia Pałace Hotel z Warszawy. W tym roku
Środkowopomorska Rada Naczelnej Organizacji Technicznej wyróżniła firmę za
usługi w zakresie turystyki i fizjoterapii specjalną nagrodą. Konkurs
„Usługa 2006" odbywał się pod patronatem wojewody zachodniopomorskiego. Te
nagrody i wyróżnienia świadczą o najwyższym standardzie usług.
Na zlecenie Vita-Moor-Tur Sp. z o.o.
materiały opracował Ryszard Bańka
Stołeczny hotel Polonia
nagrodzony
Czterogwiazdkowy Polonia Pałace Hotel w Warszawie wygrał dziewiątą
edycję konkursu na Modernizację Roku 2004 w kategorii: obiekty
hotelarsko-turystyczne
Do finału wytypowano cztery obiekty noclegowe - hotel Energetyk z
Grudziądza, Villę Hopferówkę z Połczyna Zdroju, Ośrodek Polonez w Dąbkach
oraz Polonia Palace Hotel z Warszawy.
Polonia okazała się najlepsza. Budynek Villi Hopferówki otrzymał zaś
wyróżnienie specjalne - opowiada Robert Plewiński z firmy Targi Pomorskie
sp. z o.o., która wraz ze Stowarzyszeniem Ochrony Narodowego Dziedzictwa
Materialnego, była organizatorem konkursu. Impreza została przygotowana
przy współpracy Ministerstwa Infrastruktury i pod patronatem prezydenta RP
Aleksandra
Kwaśniewskiego. Do konkursu zostało zgłoszonych 425 obiektów.

Laureaci konkursu Modernizacja Roku 2004
Tymczasem od 6 września
można już zgłaszać obiekty do udziału w X edycji konkursu. - Mamy już
pierwsze zgłoszenia. Na razie nie ma jednak wśród nich hoteli - wyjaśnia
Plewiński. Udział w konkursie jest płatny. - Koszty ponoszą właściciele
obiektów, które przejdą do drugiego etapu. Zależą one m.in. od wartości
sumy poniesionej ma modernizacje - dodaje Plewiński. Wyremontowany Polonia
Pałace Hotel, którego modernizacja trwała dwa lata, po remoncie przyjął
pierwszych gości na początku roku.
(MBU)

12 września 2005 r.
Hopferówka wyróżniona
POŁCZYN ZDRÓJ. Rozstrzygnięto Ogólnopolski Konkurs Modernizacja
Roku. Komisja obejrzała ponad 70 obiektów, a do konkursu zgłoszono łącznie
ponad 400 wniosków. Wśród nich była willa Hopferówka z Połczyna Zdroju.
Zdobyła wyróżnienie.
Celem konkursu jest propagowanie ratowania obiektów i budowli dziedzictwa
narodowego oraz promocja modernizacji obiektów dla uzyskania efektów
konserwatorskich, urbanistycznych, estetycznych i użytkowych bez
realizacji nowych inwestycji. Plebiscyt organizowany jest pod honorowym
patronatem prezydenta RP i merytorycznym Ministerstwa Infrastruktury. W
tym roku komisja konkursowa obejrzała ponad 70 obiektów. a do konkursu
zgłoszono tocznie ponad 400 wniosków.
Wśród zgłoszonych do konkursu była willa Hopferówka z Połczyna Zdroju.
Obiekt znajduje się tuż przy największym Zakładzie Lecznictwa
Uzdrowiskowego Gryf. Kiedyś były w nim mieszkania pracowników Gryfa. Z
czasem budynek zaczął się sypać i Uzdrowisko zbyto go prywatnemu
inwestorowi. Budynek kupiła połczyńska firma Soncas i po kapitalnym
remoncie przeznaczyła go na pensjonat, głównie dla kuracjuszy z Niemiec.
Hopferówka nie zdobyta tytułu Modernizacja Roku 2004, ale otrzymała
wyróżnienie za szczególną troskę przy rekonstrukcji walorów
architektonicznych i zachowanie wartości historycznych obiektu.
- To wyróżnienie bardzo nas cieszy - powiedział Jerzy Chodubski,
właściciel firmy. - Przypomnę jeszcze, że w 2002 roku zostaliśmy już
wyróżnieni tytułem za modernizację Zakładu Lecznictwa Uzdrowiskowego Irena
Uzdrowiska Połczyn, gdzie byliśmy generalnym wykonawcą remontu.
Projekt budowlany modernizacji Hopferówki, podobnie jak Ireny, wykonał
szczeciński architekt Wojciech Bal.
(bar)

6 września 2005 r.
Wyróżnienie za „Hopferówkę"
Potrafią remontować
Pensjonat „Hopferówka" otrzymał wyróżnienie w ogólnopolskim konkursie
„Modernizacja roku 2004".
Konkurs ten miał na celu wyłonienie najlepszych, najciekawszych,
nowatorskich i najbardziej funkcjonalnych budynków powstałych w poprzednim
roku w Polsce. Liczyły się w nim nie tylko rozwiązania techniczne, ale
estetyka wykonania i ogólne wrażenie.
„Hopferówkę" oceniano w kategorii „Obiekty i hotelarstwo turystyczne".
Otrzymała wyróżnienie m.in. „za dbałość o przywrócenie pierwotnej urody
budynku z zachowaniem historycznego detalu architektonicznego".
„Hopferówka" to niespełna stuletnia willa, naprzeciwko zakładu lecznictwa
uzdrowiskowego „Gryf'. W latach 60 i 70 mieszkali tu pracownicy
uzdrowiska, m.in. nieżyjący już Jerzy Hopfer, główny ekonomista tej firmy.
Mieściło się tu również przedszkole i biblioteka.
Przez kilkanaście ostatnich lat budynek popadł w całkowitą ruinę. Od
uzdrowiska kupił go w końcu Jerzy Chodubski, właściciel firmy Soncas.
Wyremontował willę, dobudował utrzymaną w tym samym stylu kawiarnię i
założył niewielki pensjonat na 33 miejsca. Znakomitą większość gości
stanowią Niemcy.
Warto przypomnieć, że w ub. roku dwie inne inwestycje z Połczyna zdobyły
uznanie jurorów konkursu „Modernizacja roku". Byt to remont sanatorium
„Irena" należącego do Uzdrowiska Połczyn SA oraz modernizacja połczyńskiej
starówki przeprowadzona przez samorząd gminny.
(geo)

Gdzie ukoić skołatane
nerwy
Ci, którzy spędzili choć
jeden dzień w Połczynie, jednym z najsłynniejszych i najstarszych
uzdrowisk w Polsce, będą tu wracać zawsze. To nie slogan z
przebogatej reklamy perły Pomorza Zachodniego, to najprawdziwsza
prawda.
Miasteczko uroczo położone na północnym skraju Pojezierza Drawskiego
cieszy się szalonym wzięciem, szczególnie wśród naszych zachodnich
sąsiadów. Wiadomo, uzdrowisko. Do Połczyna Zdroju można przyjechać,
aby ukoić skołatane nerwy, czy podleczyć chory kręgosłup. Ale nie
tylko. Połczyn i najbliższe okolice to również ogromne walory
turystyczne.
Trochę historii
We wczesnym
średniowieczu (od X do XIII stulecia) stał tu gród obronny Pomorzan
w ziemi i kasztelani białogardzkiej. Pełnił funkcje strażnicze i
obronne od strony południowej. Pierwsza wzmianka źródłowa z 1304
roku wymienia zamek połczyński. będący lennem książąt pomorskich w
rękach rodu Wedlów, potem Manteuffiów. W 1335 roku Połczyn otrzymał
prawa miejskie z rąk książąt zachodniopomorskich. Prawie sto lat
później (1433 rok) został zdobyty i zniszczony przez najemników
krzyżackich. Pod koniec XVII stulecia osiedliła się w Połczynie
grupa francuskich rzemieślników, którzy rozwinęli przemysł
tytoniowy, później produkcję sukienniczą (tkactwo wełny i cajgu).
W drugiej połowie XIX wieku najszybciej rozwijało się uzdrowisko.
Liczba kuracjuszy przekraczała 5 tysięcy osób rocznie, a w okresie
międzywojennym była jeszcze większa. Poza tym doskonale rozwijało
się tkactwo (w dwóch z tutejszych przędzalni wełny pracowało 900
wrzecion), przemysł wełniany, garbarstwo, istniał duży browar, kwitł
handel zbożem i bydłem.
Perła Połczyna - Park
Zdrojowy
Najpiękniejszym
zakątkiem Połczyna Zdroju jest Park Zdrojowy. To obszar unikatowy w
Polsce o ogromnych walorach przyrodniczych i zabytkowych.
Park założono w latach 1836-1839. Tworzono wówczas część zwaną
„francuską". W roku 1903 powiększono jego obszar o tzw. część
„angielską". Obecnie powierzchnia Parku Zdrojowego przekracza 80
hektarów. „Jeszcze do dziś znajdziecie tu zabytkowe obiekty
sanatoryjne, ugasicie pragnienie pyszną wodą mineralną -
Połczynianką, którą wypijecie w pijalni Joasia, chłodząc się w
cieniu odrestaurowanych na podstawie przedwojennych zdjęć
wodotrysków i fontann" - zachwala uroki Parku portal internetowy
Uzdrowiska.
Kuracjuszy i weekendowych turystów zachwyca bogactwo drzew i
krzewów. Rośnie ich tutaj 60 gatunków. Większość to świerki, klony,
dęby, brzozy, lipy i jawory. Około 5 procent drzewostanu stanowią
drzewa egzotyczne, m.in.: orzesznik gorzki, orzech czarny i szary.
Połczyn może też poszczycić się niezwykle rzadkim okazem - jodłą
Jeffreya, której igły osiągają długość nawet 30 cm.
Klimat i atmosfera parku sprawia, iż przenosimy się w lata
dwudzieste , kiedy to w muszli koncertowej rozbrzmiewała rytmami
walca orkiestra zdrojowa, po stawach pływały łódeczki, a po alejach
przechadzały się eleganckie panie z parasolami, którym przygrywał
kataryniarz.
W ubiegłym roku, w części krajobrazowej parku zbudowano 23 hektarowy
zalew, który oprócz funkcji zbiornika retencyjnego, będzie miał
ogromne znaczenie rekreacyjne. Kąpielisko, łódki, rowery wodne,
gondole, a wszystko zagospodarowane w stylu retro i atmosferze
romantyzmu. Tak przynajmniej zamierzają władze miasteczka.
Szwajcaria Połczyńska
Okolice miasta, zwane
Szwajcarią Połczyńska, stanowią centrum turystyki Pomorza
Zachodniego.
Przy drodze wojewódzkiej nr 163 Połczyn - Czaplinek znajduje się
Dolina Pięciu Jezior. Piękność okolicy nie można przekazać słowami.
To trzeba zobaczyć na własne oczy. Dość powiedzieć, że w 1987 roku,
na powierzchni blisko 230 hektarów, utworzono tu rezerwat
krajobrazowy.
Cel przyrodników był jasny. Zachować formy ukształtowania terenu
charakterystycznej dla Pojezierza Drawskiego. Składa się na nią
głęboka rynna polodowcowa z górnym odcinkiem rzeki Drawy (rzeka
bierze tu swój początek) oraz pięcioma jeziorami: Krzywym, Okrągłym,
Długim, Głębokim i Małym otoczonych kompleksem lasów bukowych typu
pomorskiego (buczyna pomorska) i łąk. W rezerwacie występuje wiele
chronionych gatunków ptaków: ryoołów, orlik krzykliwy, krogulec,
puchacz, czarny bocian i roślin: grążel żółty, grzybienie białe oraz
kilka gatunków storczyków.
Niesamowicie urozmaicona rzeźba terenu jest dziełem lodowca, który
wyrył tu liczne jeziora i usypał wzniesienia sięgające ponad 200
metrów n.p.m. O pięknie krajobrazu na terenie Szwajcarii
Połczyńskiej można przekonać się wędrując oznakowanymi szlakami
turystycznymi bądź udając się na wycieczkę rowerową czy samochodową.
Ten fenomen przyrodniczy, podziwiany od stu lat, swą sławę
zawdzięcza drodze nr 163, która przecina go w środkowej części i
tworzy niezwykle malowniczą Drogę Stu Zakrętów.
Warto wybrać się również w okolice wsi Borkowo (3 km od miasta).
Występujące tu liczne wąwozy o stromych, lesistych zboczach,
poprzecinane strumykami zwane są Wilczymi Jarami. W pobliżu znajduje
się datowane na okres wczesnośredniowieczny grodzisko wyżynne,
będące niegdyś strażnicą regionu.
Wielbicielom pieszych wędrówek poznawanie Szwajcarii Połczyńskiej
ułatwią znakowane szlaki piesze PTTK: żółty, czerwony, niebieski i
czarny.
Zamek
Z prastarych budowli
zachował się w Połczynie Zdroju kościół gotycki oraz zamek z XIV
wieku, zrekonstruowany w latach 80-tych. Są też liczne domy
secesyjne z przełomu XIX i XX stulecia.
Pierwszy zamek w Połczynie wzniósł Bogusław IV około 1290 roku,
kiedy Brandenburgia zajęła ziemię świdwińską, a Połczyn stal się
miejscowością na pograniczu Pomorza z Brandenburgią.
Warownia była własnością książęcą do początków XIV wieku. Wtedy to
książę Warcisław przekazał zamek rodowi Wedelów.
W 1337 roku Hasso Wedel sprzymierzył się z brandenburczykami, którzy
niedługo potem odebrali Wedelom warownię. W 1389 roku Połczyn został
przekazany Manteufflom.
W 1500 roku zamek został zniszczony przez pożar, po którym około
1515 roku Kurt Manteuffel go odbudował.
Na wzgórzu przy brodzie na Wogrze powstała mieszkalna wieża o planie
zbliżonym do kwadratu o boku około 12 metrów. Obwodowe mury otaczały
dziedziniec o kształcie pięcioboku, a podzamcze mogło znajdować się
od północy. Brama prawdopodobnie sąsiadowała z wieżą w południowym
odcinku murów. Po 1525 roku wzniesiono nowe skrzydła południowe i
północne.
W 1654 roku zamek znalazł się w rękach von Krockowów. W latach
1770-1772 Antoni von Krockow rozebrał mury zamkowe i od podstaw
wzniósł tu nowy dwuskrzydłowy barokowy pałac. Jedyną pozostałością
po wcześniejszym zamku są resztki przyziemia czworo-bocznej wieży w
południowej części nowego zachodniego skrzydła.
Zamek von Krockowów został przebudowany w XIX wieku, a po
zniszczeniach z drugiej wojny światowej został odremontowany i
obecnie służy placówkom kulturalno-oświatowym.
SŁAWOMIR WŁODARCZYK
■
Pensjonat Hopferówka (dla wygodnych i schorowanych). Zabytkowy
pensjonat o wysokim standardzie. Obiekt znajduje się przy ulicy
Solankowej 8, tel. 94 36 66 188, 94 36 66 187, e-mail:
hopferowka@wp.pl, strona
www.hopferowka.prv.pl Cennik pokoi: jednoosobowy: 120 zł,
dwuosobowy: 180 zł. W cenie pokoju wliczone śniadanie. Pensjonat
oferuje m.in. turnusy wypoczynkowo- rehabilitacyjne 8-dniowe (7
noclegów) w cenie 149 złotych za osobodzień. W cenie wliczone jest
pełne wyżywienie (3 posiłki dziennie), trzy zabiegi dziennie wg
zaleceń lekarza i całodobowa opieka medyczna.
|
|